Sochan musiał czekać 72 dni, a jego powrót przyniósł sensację!

„`html
Przełom w karierze Jeremy’ego Sochana?
Jeremy Sochan w końcu doczekał się powrotu do pierwszego składu San Antonio Spurs. Po 72-dniowej przerwie polski koszykarz rozpoczął mecz przeciwko New York Knicks od pierwszej minuty, zaskakując nie tylko fanów, ale i przeciwników. Mecz ten odbył się z jedną z czołowych drużyn Konferencji Wschodniej.
Przebieg spotkania
Pierwsza kwarta pokazała ogromny potencjał drużyny z Teksasu, która w pewnym momencie prowadziła aż 13 punktami i zakończyła tę część wynikiem 29:20. Choć prowadzenie Spurs stopniało do trzech punktów, to zaraz potem drużyna Jeremy’ego znów zaczęła budować swoją przewagę.
W drugiej kwarcie przewaga zespołu z San Antonio wzrosła do blisko 30 punktów, co pozwoliło im kontrolować sytuację na boisku. Mimo że Knicks próbowali zmniejszyć różnicę, ostatecznie Spurs odnieśli zaskakująco pewne zwycięstwo 120:105.
Znaczenie meczu
To zwycięstwo budzi sensację, ponieważ Knicks są jedną z najlepszych drużyn Konferencji Wschodniej, a Spurs zajmują pozycję w dolnej części tabeli na zachodzie. W dużej mierze do tego wyniku przyczynił się Jeremy Sochan.
Występ Jeremy’ego Sochana
Jeremy Sochan pokazał się z bardzo dobrej strony, grając 38 minut, zdobywając 10 punktów, zbierając sześć piłek, zaliczając trzy asysty, jeden przechwyt i dwie straty. Jednym z jego najefektowniejszych zagrań był wsad po podaniu od Sandro Mamukelaszwilego, który był najskuteczniejszym zawodnikiem Spurs z 34 punktami zdobytymi w niespełna 20 minut.
- Skuteczność z gry: 5/14
- Skuteczność za trzy: 0/3
- Wsady: 1
Pozycja zespołu
Po zwycięstwie nad Knicks, San Antonio Spurs mają bilans 29-39, co plasuje ich na 13 miejscu w Konferencji Zachodniej, podczas gdy New York Knicks z bilansem 43-25 są na trzecim miejscu na Wschodzie. Następne wyzwanie dla drużyny Jeremy’ego Sochana to mecz z Philadelphią 76ers w nocy z 21 na 22 marca.
„`