20 lipca, 2024

wzoryikolory.pl

kolory życia codziennego

Czy Konfederacja ma zaskakującego głosu? Czy kandydował tylko po to, by przegrać?

Czy Konfederacja ma zaskakującego głosu? Czy kandydował tylko po to, by przegrać?

Popularne miejscowości – Nie startowałbym, gdyby było ryzyko, że wezmę mandat – powiedział Interii Przemysław Wipler, kandydat Konfederacji w wyborach do Parlamentu Europejskiego z okręgu nr 1, który obejmuje województwo pomorskie. Jeśli wyniki exit poll się potwierdzą, polityk pozostanie w polskim Sejmie.

Jak mówi Interii Wipler, żeby mógł zdobyć mandat do Parlamentu Europejskiego, Konfederacja musiałaby cieszyć się poparciem na poziomie 16-18 proc. w skali kraju. Wyborcza porażka była więc spodziewana. – Umiem liczyć. W wyborach do Parlamentu Europejskiego chciałem budować i wzmacniać listę. Wziąłem jeden z najgorszych okręgów, pomorski, bo jeden z najmniejszych. Ordynacja do europarlamentu jest bardzo niesprawiedliwa – podnosi Przemysław Wipler.

Na czym polega niesprawiedliwość?

– Niektórzy kandydują w mikroskopijnych, małych, bardzo małych albo w wielkich okręgach. Ci, którzy startują z małych okręgów, wspierają koleżanki i kolegów z większych okręgów. Taka była nasza rola – tłumaczy Interii Wipler.

Wyborcza mapa Polski Exit poll Ipsos dla Polsatu, TVN i TVP Koalicja Obywatelska Prawo i Sprawiedliwość Wybory do PE 2024 – wyniki. Przemysław Wipler: Nie dla pieniędzy wróciłem do polityki

Jak oznajmił parlamentarzysta Konfederacji, ze względu na dobrą kondycję finansową, mógł sobie pozwolić na prowadzenie kampanii wyborczej. – Akurat mam z czego wydawać. Jestem w takiej sytuacji osobistej, że nie dla pieniędzy wróciłem do polityki. Miałem je poza polityką – zapewnia nas poseł, którego wybrano do polskiego Sejmu w Toruniu.

Przemysław Wipler o kampanii wyborczej

Polityk przypomina, że wynik, który udało się osiągnąć Konfederacji, spowoduje przetasowania w klubie parlamentarnym ugrupowania. On sam nie przejmuje się natomiast swoim wynikiem wyborczym, bo chce się skupić na Sejmie. – Chcę pracować nad legislacją. Wróciłem do polityki, żeby pracować w Sejmie – deklaruje rozmówca Interii. – Zmieni nam się klub, będziemy mieć nowych posłów w miejsce tych, którzy zostaną europosłami. Czeka nas nowe otwarcie – cieszy się Przemysław Wipler.

Jakub Szczepański