21 lipca, 2024

wzoryikolory.pl

kolory życia codziennego

Doskonała forma Świątek po raz kolejny imponuje w Roland Garros!

Doskonała forma Świątek po raz kolejny imponuje w Roland Garros!

Marketa Vondrousova zapowiadała, że w ćwierćfinale paryskiego turnieju z obrończynią tytułu podejmie maksymalne ryzyko, bo nie będzie miała nic do stracenia. Ale nawet takie nastawienie to było za mało na Igę Świątek, która znów otarła się o perfekcyjny mecz . Polka grała jak w transie, nie można było jej zaskoczyć. W mgnieniu oka Świątek wyszła na prowadzenie 3:0. Dopiero w czwartym gemie Vondrousova zaczęła stawiać na korcie opór. To była gra forhend za forhend, bekhend za bekhend, winner za winnera. Aż sześć razy mieliśmy równowagę.

Świątek przełamała Czeszkę dopiero po piątym break punkcie. Polska tenisistka grała precyzyjnie, dokładnie i dynamicznie, była coraz bardziej nakręcona z każdą kolejną piłką. Jej forhend był nie do zatrzymania, bekhendem sprawiała duże problemy. Nie musiała podchodzić do siatki, by poradzić sobie z Czeszką. Vondrousova nie mogła nawet spróbować wejścia w odpowiedni rytm. Świątek w pełni zasłużenie wygrała seta 6:0, trwał on zaledwie 28 minut. Miała aż 15 zagrań kończących, trzy razy więcej od Czeszki.

W drugim secie liderka światowego rankingu nie chciała zwalniać tempa, choć miała trudniejszy moment w drugim i trzecim gemie. Jej chwilowo rozregulowany celownik wykorzystała Vondrousova, która zaczęła grać bardziej brawurowo i agresywnie. Zdołała ugrać gema, remisowała, była bliska przełamania w trzecim gemie, ale Świątek się obroniła. Po chwilowym dołku Polka wróciła do tego, co prezentowała w pierwszym secie, czyli zabójczej skuteczności. Vondrousova skracała momentami pole gry, co pozwoliło jej wygrać drugiego i ostatniego gema w meczu.

Trudno było jednak zmusić Świątek do defensywy na dłuższą metę. Polka grała swoje, wygrała seta 6:2 i cały mecz 2:0. Bardzo pewnym krokiem weszła do półfinału. Druga partia trwała 35 minut, cały mecz nieco ponad godzinę. Iga Świątek w kolejnym meczu z rzędu zdeklasowała swoją rywalkę.

Powrót spod ściany w spotkaniu z Naomi Osaka, kiedy musiała bronić piłek meczowych, całkowicie odmienił polską tenisistkę, która od tego momentu gra niezwykle pewnie i praktycznie nie popełnia błędów. W meczu o finał Świątek zmierzy się z Coco Gauff. To będzie ich 12. pojedynek w karierze. To spotkanie odbędzie się w czwartek.

Roland Garros, ćwierćfinał turnieju kobiet: Iga Świątek (WTA 1.) – Marketa Vondrousova (Czechy, WTA 6.) 6:0, 6:2