21 lipca, 2024

wzoryikolory.pl

kolory życia codziennego

Orban zaskakuje planami. Zapowiedź wizyty może być przełomowa

Orban zaskakuje planami. Zapowiedź wizyty może być przełomowa

1 lipca Węgry objęły rotacyjną prezydencję w Radzie Unii Europejskiej. Okazuje się, że pierwsza zagraniczna wizyta Viktora Orbana po objęciu przez jego kraj unijnej prezydencji (nie licząc oczywiście Belgii, w której leży Bruksela), może być w tym przypadku bardzo symboliczna.

Jak informują m.in. „The Guardian” i „Financial Times”, we wtorek premier Węgier ma spotkać się w Kijowie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Viktor Orban w Kijowie? Zaskakujące doniesienia Informację o niespodziewanej wizycie Viktora Orbana w Kijowie „The Guardian” potwierdził w trzech źródłach. Dwa z nich to źródła w Brukseli, jedno w Kijowie. „Orbán jest tu jutro, chyba że nastąpi jakaś zmiana w ostatniej chwili” – przekazał brytyjskiemu dziennikowi informator z Ukrainy.

Ani strona węgierska, ani ukraińska oficjalnie nie potwierdza medialnych doniesień. Jedno z węgierskich źródeł brytyjskiego dziennika przekazało, że plany podróży zostały uzgodnione po długich negocjacjach na temat praw mniejszości węgierskojęzycznej na Ukrainie. Przy granicy obu krajów na ukraińskim Zakarpaciu żyje ok. 100 tysięcy osób mniejszości węgierskiej. Węgierski premier od miesięcy regularnie podnosił ten temat, twierdząc nawet, że . „Warunkiem wstępnym spotkania było rozwiązanie kwestii praw obywatelskich. W ostatnich tygodniach osiągnięto porozumienie. Będą mogli ogłosić to jako sukces” – usłyszał „The Guardian” od swojego źródła w Budapeszcie, które miało wiedzę o przygotowaniach do wizyty.

Jeśli wizyta rzeczywiście się odbędzie, byłaby to pierwsza wizyta węgierskiego premiera w Ukrainie od czasu wybuchu wojny. Orban, w przeciwieństwie do większości państw Unii Europejskiej wielokrotnie krytykował potrzebę militarnego wsparcia Ukrainy i wzywał do zawieszenia broni. Jednocześnie prowadził najbardziej prorosyjską politykę spośród krajów UE i nawet po tym, jak Międzynarodowy Trybunał Karny postawił prezydentowi Rosji zarzuty popełnienia zbrodni wojennych.