Grudzień może zaskoczyć – czy WIG osiągnie najwyższy poziom w historii?
„`html
W bieżącym roku indeks WIG może pochwalić się imponującą stopą zwrotu, co znacząco wpłynęło na poprawę nastrojów wśród analityków, zarządzających aktywami oraz maklerów. Najnowszy odczyt Indeksu Nastrojów Parkietu pokazuje rekordowo wysoki poziom optymizmu, obejmujący zarówno perspektywę półroczną, jak i krótszy, miesięczny okres. Zbliżamy się do statystycznie najciekawszego etapu w roku, a niemal 60% uczestników ankiety przewiduje, że rodzimy rynek już wkrótce może ustanowić nowy szczyt, szczególnie że do rekordu wszech czasów brakuje obecnie mniej niż 3%.
Perspektywy dalszych wzrostów i istotne czynniki
Zdecydowana większość ekspertów zachowuje ostrożność wobec kalendarzowych anomalii, podkreślając kluczowe znaczenie globalnych wydarzeń giełdowych. Zdarza się, że grudzień przynosi lepsze wyniki, jednak efekt ten nie jest stały i może zostać zniwelowany przez pojedynczy czynnik, na przykład globalne spowolnienie lub przepływ kapitału.
W tym roku ogólna sytuacja makroekonomiczna w Polsce pozostaje korzystna dla kontynuacji trendu wzrostowego na rynku akcji. Pozytywne zaskoczenie przyniosły wyniki sprzedaży detalicznej oraz sygnały solidnej koniunktury w sektorze budownictwa i przemysłu na początku czwartego kwartału. Eksperci zauważają, że jeśli zagraniczny kapitał nie zacznie wycofywać się z GPW, istnieje potencjał dalszych zwyżek notowań.
Dodatkowym czynnikiem wspierającym pozytywną atmosferę są nowe strategie inwestycyjne przygotowywane przez domy maklerskie na zakończenie roku. Podkreślają one dobrą koniunkturę, jak również wpływ niższych stóp procentowych i dodatkowych środków z Krajowego Planu Odbudowy. Mimo wszystko, eksperci zachowują umiarkowany optymizm co do ustanowienia nowego rekordu przez indeks szerokiego rynku – szczególnie w kontekście ograniczonego potencjału wzrostowego banków i dużych spółek energetycznych, które stanowią istotną część indeksu.
Rynkowe wyzwania i czynniki ryzyka
Chociaż historyczne dane sugerują wzmożony optymizm na giełdach pod koniec roku, istnieje szereg wyzwań, które mogą utrudnić realizację scenariusza wzrostowego. Wśród nich wymienia się m.in. wysoką koncentrację kapitału na rynku amerykańskim, który w 2025 roku jest szczególnie faworyzowany przez inwestorów.
- Możliwość przeniesienia części kapitału z rynków europejskich na Wall Street, gdzie sezonowy efekt grudniowego rajdu nie jest tak wyraźny.
- Rekordowo wysoki poziom optymizmu oraz duża ekspozycja na amerykańskie akcje zarówno inwestorów indywidualnych, jak i instytucjonalnych.
- Zbliżające się możliwe korekty portfelowe przed końcem roku, co może wywołać podażową presję na rynku.
- Wyceny amerykańskich spółek osiągające historyczne maksima, wyrażone wskaźnikami takimi jak P/BV, P/S oraz EV/EBITDA.
Warto zwrócić uwagę, że za każdym razem, gdy indeks S&P 500 osiągał tak wysokie wyceny, jego przyszła stopa zwrotu była niższa od średniej historycznej. To wszystko sprawia, że perspektywa rajdu pod koniec roku na amerykańskiej giełdzie nie wydaje się w tym momencie zbyt prawdopodobna, choć stanowi to szansę dla spółek europejskich.
Sezonowość i historyczne statystyki grudniowe
Grudzień często okazuje się korzystnym miesiącem dla inwestorów na światowych rynkach akcji. W Stanach Zjednoczonych niemal w 74% przypadków notuje się w tym okresie pozytywne stopy zwrotu, przy średnim wyniku wynoszącym 1,4%. Jeszcze lepiej statystyki te wypadają podczas dodatnich miesięcy – wtedy średni zwrot sięga nawet 2,19%. Negatywne miesiące przynoszą natomiast przeciętnie stratę rzędu -2,63%.
Statystyki GPW
Podobną sezonowość można dostrzec również na warszawskiej giełdzie, gdzie grudzień jest jednym z najkorzystniejszych miesięcy roku, oferując przeciętną stopę zwrotu na poziomie 2,6%. Lepsze średnie wyniki notuje indeks jedynie w styczniu, kwietniu i lipcu. W grudniu relatywnie silniej zachowują się spółki z WIG20, natomiast początek kolejnego roku często przynosi lepsze rezultaty średnim i małym przedsiębiorstwom.
Racjonalne podstawy sezonowych efektów
Tzw. rajd św. Mikołaja został po raz pierwszy zidentyfikowany na początku lat 70. XX wieku, biorąc pod uwagę zachowanie rynków między świętami a początkiem nowego roku oraz pierwsze sesje stycznia. Historycznie, okres ten faktycznie wiązał się z lepszymi wynikami na giełdzie, choć nie jest to oczywiście niezmienna reguła.
- Wypłaty premii i dywidend wpływające na aktywność inwestorów pod koniec roku
- Świąteczny i noworoczny optymizm
- Dyskontowanie nowych prognoz i inwestowanie zgodnie z nowymi strategiami
- Kompletowanie i optymalizacja portfeli inwestycyjnych
- Motywacja funduszy do poprawy wyników i tzw. efekt samospełniającej się przepowiedni
Warto także zwrócić uwagę na efekt Halloween, który wskazuje na korzystniejszą sezonowość rynku w okresie jesienno-zimowym w porównaniu do miesięcy letnich. Mimo że takie anomalie stoją w sprzeczności z teorią o efektywnym rynku, wieloletnie dane potwierdzają, że mogą one rzeczywiście wpływać na inwestorów i notowania giełdowe.
„`
