Nowa generacja Xbox: Microsoft stawia na rewolucję w świecie konsol
„`html
Nowa konsola Xbox – zmiany na rynku i strategiczne plany Microsoftu
Sarah Bond, prezes segmentu Xbox, oficjalnie potwierdziła trwające prace nad nową generacją konsoli Xbox. Współpraca z AMD, ponownie wybranym do opracowania chipów, nie jest w tej sytuacji zaskoczeniem – to partner o ugruntowanej pozycji, pracujący nad technologią zarówno dla Microsoftu, jak i Sony. Najciekawsze jednak wydają się informacje sugerujące, że Microsoft zaczyna redefiniować swoją strategię obecności na rynku konsol, dążąc do wzmocnienia marki Xbox oraz rozwoju nowych modeli biznesowych jako kluczowy wydawca gier na świecie.
Czasy konsolowych zmian i nowe wyzwania
Niektórzy określają sprzedaż Xbox Series X i Xbox Series S jako rozczarowanie – choć nie jest to klęska na miarę Wii U, nie sposób nie zauważyć, że obecna generacja sprzętu Microsoftu przegrywa walkę o uwagę klientów, szczególnie gdy PlayStation 5 wciąż notuje świetną sprzedaż. Szybkie zapowiedzi nowego produktu mogą wskazywać, że gigant z Redmond zechce wyprzedzić konkurencję i wydać kolejną konsolę przed debiutem PlayStation 6, licząc na powtórkę ze strategii, która sprawdziła się przy Xbox 360. Rzeczywistość jednak znacząco się zmieniła, a sam Microsoft zdaje sobie sprawę, że odtworzenie minionego sukcesu może być niemożliwe bez zasadniczej zmiany podejścia.
Jedną z kluczowych informacji jest zapewnienie o zachowaniu wstecznej kompatybilności, w czym duża zasługa ponownie wybranego procesora od AMD. Istotniejsze wydaje się jednak podkreślenie, że firma planuje stworzyć „doświadczenie Xbox, które nie jest ograniczone do jednego sklepu czy sprzętu.” Oznacza to możliwe udostępnienie innych sklepów z grami na platformie Xbox – dotychczas nie obserwowano takich rozwiązań.
Rynek otwarty czy zamknięty?
Każda z konsol dotąd posiadała swój własny sklep z grami, a producent sprzętu uzyskiwał niemałe zyski z każdej kopii sprzedanej na swojej platformie, otrzymując standardowo około 30 procent prowizji. Otwarcie Xboxa na zewnętrzne sklepy (np. Steam) wydaje się więc ryzykowne. Komentatorzy wskazują, że mogłoby to umożliwić uruchamianie pecetowych tytułów na urządzeniu Xbox, choć sens tej strategii budzi wątpliwości – Microsoft od lat mierzy się z trudnościami w sprzedaży własnego sprzętu niezależnie od jego rodzaju.
Dawniej konsole często sprzedawano poniżej kosztów produkcji, zakładając, że zyski zostaną wygenerowane przez licencje na gry, ale dziś zarówno Microsoft, jak i Sony potrafią nawet podnosić ceny swoich urządzeń w trakcie trwania generacji. To rodzi pytania: czy otwarcie na zewnętrzne sklepy nie mogłoby spowodować dalszego wzrostu cen sprzętu? Jak Microsoft przekonałby użytkowników do korzystania z ich sklepu, jeśli gry byłyby dostępne taniej gdzie indziej i można je było uruchomić na tym samym urządzeniu?
Abonamenty i pytania o przyszłość rozgrywki online
Obecnie, aby grać w trybie wieloosobowym online na Xboxie, konieczne jest wykupienie przynajmniej podstawowej wersji abonamentu. Tego wymogu nie ma na komputerach osobistych, nawet jeśli korzystamy z gier kupionych w sklepie Microsoftu. Co się zatem stanie, gdy użytkownik zakupi grę w zewnętrznym sklepie i będzie chciał uruchomić tryb multiplayer na stacjonarnej konsoli Xbox? Czy nadal będzie zmuszony wykupić abonament? Jak ten problem zostanie rozwiązany w przypadku nowych przenośnych urządzeń z logo Xbox na obudowie?
- Pełna rezygnacja z abonamentu na multiplayer wydaje się mało prawdopodobna, ponieważ gracze PC nie zaakceptują nowych opłat.
- Pozostawienie abonamentu wyłącznie użytkownikom konsol byłoby niepraktyczne, bo mogłoby skłonić graczy do przejścia na PC oznakowany logo Xbox, gdzie opłata nie obowiązuje.
Bardziej realne wydaje się więc, że otwarcie platformy na inne sklepy będzie dotyczyć komputerów PC produkowanych przez partnerów i oznaczanych marką Xbox, jak np. handheld ROG Xbox Ally X. Sarah Bond wspomniała przy tym o ścisłej współpracy zespołów Xbox i Windows, mającej zapewnić, że to Windows pozostanie główną platformą do gier.
Kierunek rozwoju – konsola czy komputer osobisty z logiem Xbox?
Obserwując takie produkty jak Asus ROG Ally X – urządzenie pracujące na nieco zmodyfikowanym Windows 11 i umożliwiające uruchamianie gier z różnych platform – widać wyraźnie kierunek działań Microsoftu. Sam Microsoft promuje koncepcję Xbox Play Anywhere: jedno zakupione konto gry pozwala na zabawę na różnych urządzeniach, w tym konsoli, PC, handheldzie czy smartfonie (za pośrednictwem chmury).
- Model ten jest wygodny z perspektywy użytkownika – raz zakupiona gra jest przypisana do konta i dostępna na szerokiej gamie sprzętów.
- Pojawia się jednak problem fizycznych wydań – coraz rzadziej dostępnych na konsolach Microsoftu, a w najnowszych produkcjach zamiast płyt otrzymujemy kod do wykorzystania, podczas gdy rywale wciąż stawiają na nośniki.
Nowa filozofia konsoli Xbox to tak naprawdę komputer osobisty, zamknięty w atrakcyjnym opakowaniu i brandowany logo marki, skierowany głównie do lojalnych fanów ekosystemu. Nawet AMD w swoich oficjalnych komunikatach podkreśla, że koncentruje się na opracowywaniu uniwersalnych układów scalonych zoptymalizowanych do gier, przeznaczonych zarówno do handheldów, desktopów jak i chmury. Rolą Microsoftu jest budowanie ekosystemu wokół tej nowej, szeroko pojętej definicji Xboxa.
W istocie, zamiast spektakularnej rewolucji mamy do czynienia z ewolucją – Windows niezmiennie pozostaje dominującą platformą w gamingu komputerowym, ze sklepem i usługami Xboxa ciągle obecnymi. Wygląda na to, że Microsoft chce przekonać użytkowników, iż mogą obyć się bez fizycznych wersji gier na rzecz wygody dostępu cyfrowego i wieloplatformowości – nawet jeśli oznacza to, że późniejsza odsprzedaż lub wypożyczenie gry nie wchodzi w grę.
„`
