20 lipca, 2024

wzoryikolory.pl

kolory życia codziennego

Reprywa za reprywe. Krwawy weekend na wschodzie Ukrainy. Przekaz dla rosyjskich rodzin: „Oto, co powinnyście wiedzieć”.

Reprywa za reprywe. Krwawy weekend na wschodzie Ukrainy. Przekaz dla rosyjskich rodzin: "Oto, co powinnyście wiedzieć".

Na wschodzie Ukrainy trwają ciężkie walki, według dowództwa wojskowego w Kijowie. „Sytuacja była dzisiaj najgorsza w rejonie Pokrowska, ale wróg był również aktywny w kierunku miejscowości Łyman i Kurachowe” — ogłosił ukraiński sztab generalny w wieczornym raporcie sytuacyjnym.

Wszystkie trzy wymienione miasta znajdują się w regionie Doniecka we wschodniej części Ukrainy. W ciągu dnia miały miejsce 123 bitwy. 41 z nich odnotowano w samym regionie Pokrowska. W pobliżu miast Łyman i Kurachowe miało miejsce odpowiednio 19 i 17 ataków. Według sztabu generalnego 29 ataków w pobliżu Pokrowska zostało już odpartych, ale 12 bitew wciąż trwa.

Obroncy robia wszystko, co w ich mocy, aby ustabilizować sytuację i uniemożliwić wrogowi wejście w głąb terytorium Ukrainy. Wcześniej tego dnia rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało o zdobyciu wsi Sokil w tym rejonie. Według resortu Grupy Armii Centrum udało się zdobyc wioskę i poprawić swoją pozycję taktyczną poprzez aktywne działania.

Strona ukraińska początkowo tego nie skomentowała. Niezależna weryfikacja doniesień walczących stron jest często niemożliwa.

Rosyjscy lekarze wojskowi twierdzą, że ranni żołnierze, których można było uratować, umierają na polu bitwy w Ukrainie. Jednak portal „Deepstate”, blisko związany z ukraińskim Ministerstwem Obrony, już pod koniec czerwca br. oznaczył małe miejsce bezpośrednio obok znacznie większej i od dawna kwestionowanej wsi Oczeretyne jako znajdujące się pod kontrolą Rosji.

Sokil, który 20 lat temu liczył zaledwie kilkudziesięciu mieszkańców, znajduje się w obwodzie pokrowskim. Pokrowsk jest uważany za jeden z możliwych celów rosyjskiego natarcia w regionie. Sokil nie pojawia się już w raporcie sytuacyjnym Sztabu Generalnego, ale wieś Prohres na zachód od niego już tak.

Według ukraińskiego wojska w rejonie Pokrowska zginęło ponad 180 rosyjskich żołnierzy. Ponadto zniszczonych zostało kilka rosyjskich pojazdów wojskowych. Tej informacji również nie można zweryfikować niezależnie.

Odcinek frontu w pobliżu Pokrowska jest uważany za stosunkowo wrażliwy. Po tym, jak na początku roku wojskom rosyjskim udało się zdobyć twierdzę Awdijiwka, od miesięcy powoli posuwają się naprzód. Ukrainie nie udało się jeszcze ostatecznie powstrzymać natarcia i ustabilizować linii obrony.

Ciężkie walki trwały również w pobliżu miejscowości Czasiw Jar, na zachód od Bachmutu. Kilka dni temu wojska rosyjskie przejęły tam kontrolę nad prawie jedną czwartą miasta. Według ukraińskich wojskowych rosyjska armia zapłaciła za to wysoką cenę w postaci prawie 5 tys. zabitych.

„Rosyjskie matki i żony powinny wiedzieć, że 5 tys. mężczyzn nie wróciło do domu, ponieważ musieli podbić dzielnicę” — powiedział ukraiński rzecznik wojskowy w telewizji. Informacje te nie mogły być niezależnie zweryfikowane.

W nocy rosyjskie siły zbrojne po raz kolejny zaatakowały wschodnią Ukrainę tak zw. dronami kamikadze. Obrona powietrzna w Charkowie i Sumach poinformowała, że drony Szahad leciały w kilku falach. Ukraińskie wojsko początkowo nie podało żadnych informacji o skutkach ataków.

Na Krymie wybuchł pożar z powodu wypadku na gazociągu. „Pracownicy Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych sprawdzają zasięg pożaru” — poinformowała w sobotę rosyjska administracja Krymu w komunikatorach Telegram.

Do zdarzenia doszło w pobliżu miejscowości Winogradnoje. Ogień rozprzestrzenił się na pobliski las i zakłócając dostawy gazu do kurortu Ałuszta i kilkunastu osad.

„Nie ma zagrożenia dla zaludnionego obszaru” — ogłosiło rosyjskie Ministerstwo Sytuacji Nadzwyczajnych na Telegramie wczesnym rankiem w niedzielę. „Po całkowitym wypaleniu gazu w rurach rozpoczną się prace konserwatorskie”.

Rosyjskie agencje, powołując się na urzędników, poinformowały, że w wypadku nie było rannych. Nie było od razu jasne, jaki rodzaj wypadku spowodował pożar.

Tymczasem, według oficjalnych informacji, chińscy żołnierze przybyli na Białoruś na wspólne ćwiczenia antyterrorystyczne. Manewry odbędą się w dniach 8-19 lipca br., poinformowało Ministerstwo Obrony w Mińsku na swoim kanale na Telegramie.

Początkowo nie zostały podane żadne szczegóły dotyczące planowanych ćwiczeń. Nieznana jest również dokładna liczba chińskich żołnierzy biorących w nich udział. Zdjęcia opublikowane przez Ministerstwo Obrony w Mińsku przedstawiają chiński samolot transportowy zdolny do przewozu trzycyfrowej liczby żołnierzy.

Już i tak napięte stosunki między Białorusią a Zachodem, zwłaszcza z Ukrainą, ulegają ostatnio dalszemu pogorszeniu. Przywódca Aleksander Łukaszenko wielokrotnie przedstawiał Zachód jako zagrożenie dla swojego kraju. Najbliższy sojusznik Kremla, Władimir Putin, zezwolił mu na stacjonowanie taktycznej broni jądrowej w jego kraju.