Glapiński szuka porozumienia z rządem? Wysyła „gołębie pokoju”
„`html
Wokół Adama Glapińskiego w ostatnich miesiącach rozegrał się polityczny spektakl, którego tłem są niedotrzymane deklaracje obecnego premiera, postępowania dotyczące Trybunału Stanu oraz działania Trybunału Konstytucyjnego. Donald Tusk zapowiadał, że prezes Narodowego Banku Polskiego zostanie odwołany, jednak jak dotąd nie została podjęta żadna zdecydowana akcja.
Spór wokół Trybunału Stanu i rola Trybunału Konstytucyjnego
Kwestia postawienia prezesa NBP przed Trybunałem Stanu ciągnie się już tak długo, że zdaje się być zapomnianym wątkiem polskiej polityki. Tymczasem Trybunał Konstytucyjny orzekł, że taka procedura nie powinna mieć miejsca. To klasyczne orzeczenie zapadło w składzie, który wzbudził niemałe zaskoczenie ze względu na obecność Bogdana Święczkowskiego, Krystyny Pawłowicz oraz Julii Przyłębskiej. Sędziowie uznali, że kwestia Trybunału Stanu wobec Glapińskiego nie jest priorytetem, a cały temat należy zamknąć.
Konflikt w zarządzie Narodowego Banku Polskiego
W ostatnich tygodniach dużo mówiło się także o wewnętrznym sporze w NBP. Pięciu członków zarządu: Piotr Pogonowski, Rafał Sura, Paweł Mucha, Artur Soboń i Marta Gajęcka, wszyscy wybrani jeszcze przez poprzednią władzę, otwarcie zakwestionowało decyzje prezesa. Przedstawili oni propozycje zmian, które miałyby zwiększyć kompetencje całego zarządu, ograniczając jednocześnie uprawnienia Glapińskiego – na przykład dotyczące premii czy nadzoru nad departamentami.
- Wniosek o większe uprawnienia dla zarządu
- Propozycje ograniczenia decyzji jednopersonalnych prezesa
- Brak jednomyślności w kluczowych kwestiach kadrowych
Rząd i kwestia wyprowadzenia prezesa NBP
Rząd ostatecznie uznał, że próba siłowego usunięcia prezesa NBP wpłynęłaby negatywnie na stabilność finansową, a także przyciągnęłaby uwagę instytucji międzynarodowych. Skoro prezes nie posiada immunitetu, niektórzy zastanawiali się, dlaczego nie podjęto kroków prokuratorskich zamiast żmudnej procedury przed Trybunałem Stanu. Okazuje się jednak, że nie zapadła żadna polityczna decyzja w tej sprawie.
Nowe relacje Glapińskiego z rządem
W kręgach rządowych pojawiają się nieoficjalne sygnały, że Glapiński próbuje znaleźć kompromis. Szczególnie dużo mówi się o przyszłości Marty Kightley, obecnej wiceprezes NBP i zaufanej osoby Glapińskiego. Kończy jej się kadencja, a jej przedłużenie wymagałoby zgody premiera. Rozważa się, czy możliwe jest nieoczekiwane porozumienie między Glapińskim a Tuskiem, dotyczące właśnie obsady tego stanowiska.
- Marta Kightley postrzegana jest jako kluczowa rozgrywająca w zarządzie NBP
- Możliwość przedłużenia kadencji za zgodą premiera
- Nieoficjalne opinie wskazują na ocieplenie relacji Glapińskiego z rządem
Przejawy zmiany nastawienia prezesa NBP
Ostatnie działania Glapińskiego mogą być odczytywane jako próba złagodzenia relacji z rządem. Po pierwsze, opinia NBP o budżecie na nadchodzący rok była wyjątkowo umiarkowana i przychylna wobec polityki rządu, choć jej końcowy kształt został zaostrzony przez innych członków zarządu. Po drugie, trwające obniżki stóp procentowych są odbierane jako pozytywne zwłaszcza przez ministra finansów.
Glapiński wydaje się poszukiwać pola do porozumienia z rządem, próbując zabezpieczyć przyszłość swoją, Marty Kightley i całego banku centralnego, nie mogąc już liczyć na pełne poparcie swojego zarządu.
Polityczne rozgrywki wokół stanowisk
Równolegle do wątków dotyczących NBP, w polityce trwają spekulacje o obsadzie innych ważnych stanowisk państwowych, takich jak ewentualny fotel wicepremiera dla przedstawiciela Polski 2050, czy poszukiwania „Jarosława Kaczyńskiego lewicy”. Analizowane są też kulisy działania Ministerstwa Cyfryzacji.
„`
