20 lipca, 2024

wzoryikolory.pl

kolory życia codziennego

Nacisk Rosjan wzrasta: Ukraina zmuszona do odwrotu w obliczu eskalacji konfliktu

Nacisk Rosjan wzrasta: Ukraina zmuszona do odwrotu w obliczu eskalacji konfliktu

Intensywność rosyjskich ataków pozostaje niezmiennie wysoka. Przez pierwszą połowę czerwca Ukraińcy donosili o średnio 70-90 dziennie na całej linii frontu. W drugiej połowie miesiąca intensywność ataków wzrosła i od dwóch tygodni jest to regularnie 120-130.

Według Ukraińców większość jest nieskuteczna, ale nieuchronnie część kończy się powodzeniem i zajęciem jakiejś pozycji. Widać to na mapie. Powoli, bo powoli, ale Rosjanie pełzną naprzód. Ukraińcy nigdzie nie pękają, a miejscami nawet zaczęli odzyskiwać nieco terenu.

Donbas w centrum uwagi

Największą ostatniego tygodnia jest dosyć skuteczna lokalna ofensywa Rosjan na linii Gorłówka (okupowana) – Torećk.

Na początku wojny Ukraińcy skutecznie bronili się na tym odcinku w umocnieniach budowanych w okresie zawieszenia broni, po czym rosyjskie wojsko zaprzestało większych prób ataków w tym miejscu. Teraz to się zmieniło.

Rosjanie posunęli się w ciągu około 10 dni 3 kilometry naprzód i dotarli do skraju przedmieść Torećka o nazwach Drużba oraz Piwniczne.

Nie pojawiły się żadne informacje tłumaczące przyczyny pęknięcia linii obrony stabilnej od początku wojny. Oficjalnie w rejon skierowano rezerwy, aby ustabilizować sytuację.

Nie ma mowy o jakimś dramatycznym załamaniu się obrony, przerwaniu frontu i szybkich postępach Rosjan. Od około tygodnia nie ma informacji o ich dalszym posuwaniu się naprzód w tym miejscu, choć nieustannie próbują.

  • Ukraińcy określają sytuację jako „napiętą”.

Niezależnie od powyższego, najintensywniejsze walki toczą się nieustannie około 30 kilometrów na południowy zachód w rejonie Awdijiwki zajętej przez Rosjan w lutym.

  1. Na tym odcinku Ukraińcy donoszą o najliczniejszych atakach rzędu około 40 dziennie.

Rosjanie posuwają się małymi krokami naprzód na przestrzeni około 20 kilometrów od wsi Netajłowe po Nowooleksandriwkę.

  • W ciągu miesiąca na środku tego odcinka pokonali nawet około 5 kilometrów, ale w większości miejsc to 1-2 kilometry w linii prostej.

W ciągu miesiąca bardzo ciężkich walk. Ukraińcy nie są w stanie tego zatrzymać, ale też nie ma mowy o jakimś załamywaniu się frontu, czy nagłych poważnych sukcesach Rosjan.

Powolne przepychanie się naprzód i Ukraińcy prawdopodobnie ciągle cofający się do następnej linii obronnej w tym rejonie. Rosjanie miejscami już do niej docierają, albo dotarli.

Kierunki poboczne

Cały północny odcinek frontu od Torecka, przez Czasiw Jar, Siewiersk, Swatowe po Kupiańsk, liczący prawie 200 kilometrów długości, jest sceną znacznie mniej intensywnych walk.

Ukraińcy raportują tam po 20-40 ataków dziennie, czyli zazwyczaj mniej niż na kilka razy krótszym odcinku na zachód od Awdijiwki.

W okolicy Czasiw Jaru na zachód od Bachmutu Rosjanie wyprowadzają do 10 ataków dziennie.

Na przestrzeni ostatniego miesiąca zdołali pewnie uchwycić około połowy osiedla Kanał, będącego skrajnym wschodnim przedmieściem miasta.

Próbują też oskrzydlić je od północy i południa, gdzie na pewnych odcinkach kanał Doniec-Donbas biegnie w rurach, nie stanowiąc takiej przeszkody jak w samym mieście, gdzie jest na powierzchni.

  • To jednak trudny zalesiony i pagórkowaty teren, gdzie użycie ciężkiego sprzętu jest praktycznie niemożliwe, a korygowanie nalotów i ognia artylerii przez drony bardzo utrudnione.

Ukraińcy twierdzą, że regularnie zadają tam poważne straty rosyjskiej piechocie.

Przez miesiąc Rosjanie nie osiągnęli więc zauważalnych sukcesów na skrzydłach Czasiw Jaru. Natomiast po raz pierwszy od końca 2023 roku przesunęli nieco front na północ od Bachmutu w rejonie wsi Wesele.

Cięzka sytuacja

Ogólnie biorąc, Rosjanie ciągle zachowują przewagę oraz inicjatywę.

Pomimo prowadzenia działań ofensywnych w wielu miejscach od października 2023 roku i ponoszenia ciężkich strat, ciągle są w stanie je odtwarzać i podtrzymywać presję, a nawet ją zwiększać.